Archive for October, 2011

Ćwiczenie we wszystkich tonacjach? Czy warto?

Po przerwie urlopowej znów wracam do pisania. Zapraszam do lektury:)

Spotkałam kiedyś kogoś, kto twierdził, że nie ma już rzeczy do wyćwiczenia.Po prostu już w życiu poćwiczył, już nie musi:) Dość zabawne stwierdzenie prawda? Ale gdyby kiedykolwiek przyszło Ci do głowy, że już chyba nie ma sensu ćwiczyć jakiegoś standardu bo już go umiesz to szybko uderz się czymś ciężkim w głowę i przeczytaj ten post jeszcze raz:)

Istnieje pewien pogląd na ćwiczenie poszczególnych utworów, który zakłada, że powinno się umieć swobodnie przetransponować utwór przez całe koło kwintowe. Może w przypadku bluesa nie jest to zdobycie Everestu, ale gdyby tak każdy standard grać w 12 tonacjach? Donna Lee, Giant steps, Hallucinations,  Mo’Joe….to już brzmi groźnie. I to nie chodzi tylko o temat ale o improwizację w każdym z wariantów, tak by żadna z tonacji nie była kulawa.

Pojawia się pytanie: czy warto wykrwawiać się, spędzać długie godziny na dłubaniu w jednym numerze, kiedy w tym samym czasie można by nauczyć się połowy realbooka? Odpowiedź brzmi: warto:) Może nie chodzi o każdy utwór jaki gramy, ale o kilka które już wyrobią umiejętność szybszego transponowania. Warto też pomyśleć o sytuacji w której mamy zagrać joba z pianistą, który ze względów ideologicznych nie gra niczego w Eb :) ) co wtedy? schodzimy ze sceny i płaczemy w szatni czy z uśmiechem jockera wycinamy dany numer sekunde wyżej :) troche żart a trochę nie:)

Na początek moja propozycja ćwiczenia we wszystkich tonacjach.

1. Uczymy się wszystkich skal:)

2. Gramy bluesa we wszystkich tonacjach (podkłady dostępne w Aebersoldzie wiec jest łatwiej)

3. Gramy prosty numer typu Solar po całym kole kwintowym

4. Czujemy się wspaniale i w nagrodę idziemy do kina:)

Ćwiczenia, które wydają nam się za trudne, często nazywamy głupimi i bezsensownymi. Jednak sensem ćwiczenia jest to, by grać rzeczy których nie umiemy, a nie te które są wygodne :)

W tym miejscu chciałabym też oddać hołd mojemu Bratu – świetnemu basiście, który jest mistrzem w wymyślaniu torturujących ćwiczeń. Dlatego też z uporem maniaka od lat ćwiczy Giant Steps we wszystkich tonacjach, coraz szybciej i szybciej….